01-01-2015
Podsumowanie 2014 w pięć minut

Początek nowego roku to czas podsumowań. Ja też postanowiłam dokonać takiego podsumowania, a ponieważ żyjemy w czasach powszechnego pośpiechu moje podsumowanie będzie czytało się nie dłużej niż 5 minut. Jednak nie będzie to typowa wyliczanka co zrobiłam, ale bardziej będzie to refleksja nad tym czego ten rok mnie nauczył.

Czytaj więcej ...
22-11-2014
Kartka z wyborczego pamiętnika BYŁEJ kandydatki – cz.IV – Po wyborach

W oczekiwaniu na oficjalne wyniki tegorocznych wyborów zdążyłam już podziękować na Facebooku tym, którzy na mnie głosowali.

Oto mój wpis: "Z całego serca dziękuję za głosy oddane na moją osobę. Wprawdzie wyborów nie wygrałam, ale uzyskany wynik ma dla mnie szczególną moc. Było to dla mnie nowym doświadczeniem. Teraz czas na wyciągnięcie wniosków. Gratuluję wygranym i dziękuję kontrkandydatom i kontrkandydatkom za spokojną kampanię."

Dziś z perspektywy ponad tygodnia od zakończenia wyborów wiem, że było warto. Nie żałuję, że zdecydowałam się wystartować mimo przegranej. Właściwie myślę sobie, że słowo "przegrana" jest tu niestosowne. Nie czuję się przegraną. Zbudowałam przecież zaufanie do mnie dużej liczby osób. Stworzyłam pewien kapitał społeczny, który jeśli tylko się o to postaram będzie się powiększał. W trakcie prowadzonej kampanii spotkałam wiele osób, wysłuchałam wielu opinii, odbyłam wiele rozmów. Wszystkie te spotkania, w drzwiach, na podwórku, na korytarzu, na klatce schodowej, przy kuchennym stole, przy kawie i herbacie były i są dla mnie inspiracją w mojej dalszej działalności. Postawione znaki X przy moim nazwisku są także dla mnie zobowiązaniem do tego, bym nie rezygnowała z działalności społecznej, nie poddawała się. Parę dni temu, komuś właśnie powiedziałam, że po pierwsze: "jestem silną babą", po drugie: "mam co robić w życiu", po trzecie: "kolejne wybory za 4 lata".

Czytaj więcej ...
14-11-2014
Kartka z wyborczego pamiętnika kandydatki – cz.III – Przed ciszą wyborczą


Minął kolejny dzień i kolejny dzień, i kolejny dzień... Otwierały się furtki, drzwi w blokach. Reakcje mieszkańców były różne od obojętności, zaskoczenia, zaciekawienia, po bardzo miłe przyjęcie. W jednym z mieszkań drzwi otworzył potwornie zdenerwowany pan... i tu już wiedziałam. Nadszedł ten dzień, kiedy zostanę wyrzucona za drzwi. Przedstawiłam się, ale Pan nie pozwolił mi dokończyć. Wykrzyczał: A co pani jako radna do tej pory zrobiła? Grzecznie odpowiedziałam, że nie byłam radną. Usłyszałam tylko trzask zamykanych drzwi... Po chwili osłupienia zapukałam do kolejnych drzwi. W drzwiach pojawiła się Pani, która zanim się przedstawiłam, powiedziała, że mnie zna, bo byłam w komisji jak jej syn zdawał maturę z języka polskiego. I dodała, że jej przekonywać nie muszę, bo do mojej osoby przekonał ją jej syn.

Odwiedziłam wiele nieznajomych mi osób i wiele z tych, z którymi się znałam, lepiej, gorzej, ale się znałam. Zresztą to jest Szydłowiec, więc tu się wszyscy znają.

Prowadząc swoją kampanię starałam się dotrzeć do każdego domu w moim okręgu i porozmawiać z wyborcami choć przez chwilkę. Jeśli nie miałam okazji się spotkać z mieszkańcami pozostawiałam moją ulotkę w skrzynce pocztowej.

Z całego serca dziękuję tym z Państwa, którzy zechcieli poświęcić mi swój czas i zgodzili się na rozmowę oraz tym, którzy zapoznali się z moją ulotką.

Wybory samorządowe to nie jest wielka polityka. Najczęściej chodzi o zaniedbaną ulicę, starą kanalizację, brak skweru rekreacyjnego, złe oświetlenie ulicy. Te bliskie nam wszystkim sprawy rozstrzygają się w Radzie Miejskiej. Dlatego też ważne jest to, kto nas będzie w ich rozwiązywaniu reprezentować.

Jaki będzie wynik wyborczy? Jaki będzie ocen mojej dotychczasowej pracy, nie tylko tej typowo kampanijnej, ale także tej społecznej prowadzonej przeze mnie przez wiele lat - zobaczymy.

Przede mną cisza wyborcza...

Ciąg dalszy nastąpi.

Czytaj więcej ...
13-11-2014
Wreszcie Ci się coś w życiu nie udało…

WYSTAWA - Listy do SynaPiszę do Ciebie, choć wiem, że mi nie odpiszesz! Masz przecież dopiero dwa dni. Właśnie dziś, 48 godzin po twoich narodzinach, zdiagnozowano u Ciebie trisomię 21. Nic Ci to nie mówi?! Ja wiem! Mi mówi jedno: "mamy problem Synu".

Tak rozpoczyna się wystawa „Listy do syna", którą już od 13 listopada będzie można oglądać w Starostwie Powiatowym w Szydłowcu. Wystawę od Stowarzyszenia Rodzin i Opiekunów Osób z Zespołem Downa „Bardziej Kochani" pozyskała Fundacja Osiem Marzeń.

Czytaj więcej ...
12-11-2014
Miły gest od Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności

Jak co dzień odbieram pocztę mailową. Dziś w niej była taka miła niespodzianka.

Szanowna Pani,

Polsko-Amerykańska Fundacja Wolności od blisko 15 lat działa na rzecz umacniania społeczeństwa obywatelskiego, demokracji oraz przemian społeczno-gospodarczych w naszym kraju. Naszą misję możemy skutecznie realizować tylko dzięki współpracy i zaangażowaniu wielu lokalnych działaczy i liderów. W tej grupie szczególną rolę i miejsce zajmują – najlepsi z najlepszych – Alumni Programu Liderzy PAFW, do których Pani należy.

Gratuluję Pani decyzji wzięcia udziału w tegorocznych wyborach samorządowych – odwagi, jaka za tą decyzją stoi oraz gotowości do przyjęcia współodpowiedzialności za kształtowanie przyszłości swojej lokalnej wspólnoty.

Wierzę, że wiedza, umiejętności, a przede wszystkim postawy i wartości promowane przez Program Liderzy PAFW są i będą dla Pani ważnym drogowskazem w prowadzonej działalności publicznej.

W imieniu Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności chciałbym przekazać Pani serdeczne pozdrowienia i życzenia sukcesu w nadchodzących wyborach samorządowych.

Z poważaniem,

Radosław Jasiński
Dyrektor Programowy
Polsko-Amerykańska Fundacja Wolności

Czytaj więcej ...
11-11-2014
Kartka z wyborczego pamiętnika kandydatki – cz. II – Gazety i kolega z pracy

Pierwsze koty za płoty... Kolejne dni kampanii, kolejne rozmowy, kolejne furtki, twarze, problemy. Już jest łatwiej, chociaż nogi drżą przy pierwszych drzwiach. W głowie pytania: będzie miło, czy mnie wyrzucą? Póki co nie wyrzucili.

Czytaj więcej ...
09-11-2014
Kartka z wyborczego pamiętnika kandydatki – cz. I – Początki

Z niedowierzaniem patrzę na ilość ulotek, które mi pozostały. Nie zdawałam sobie sprawy z tego jak dużo już ich trafiło w ręce mieszkańców i mieszkanek mojego okręgu wyborczego.

Pomyślałam, że jest to chyba dobry czas na małe podsumowanie tego co już zrobiłam, gdzie byłam, z kim i jak rozmawiałam.

Czytaj więcej ...
06-11-2014
Wybory 2014 – Sprawdzam

Wybory 2014 - SprawdzamCzy słyszeliście o projekcie Wybory 2014-Sprawdzam? To akcja, która ma na celu podniesienie świadomości obywatelskiej wśród młodzieży. Akcja prowadzona jest na terenie województwa mazowieckiego.
Zostałam poproszona przez uczestniczkę tego projektu o udzielenie wywiadu. Oto, co odpowiedziałam na zadane mi pytania.

Czytaj więcej ...
31-10-2014
Od drzwi do drzwi

Od drzwi do drzwiProwadząc swoją kampanię wyborczą zdecydowałam się na odwiedzenie mieszkańców i mieszkanek okręgu wyborczego nr 13. Dlaczego wybrałam taką formę kampanii? Cenię sobie szczególnie bezpośredni kontakt z ludźmi. Sama nie lubię jak ktoś próbuje skłonić mnie do głosowania jedynie poprzez pozostawienie ulotki w skrzynce. Oczywiście nie zawsze udaje mi się zastać wszystkich w domu, wtedy zmuszona jestem pozostawić swoje materiały wyborcze w skrzynce na listy. To co mnie jednak bardzo zaskoczyło, to to, że ludzie chętnie rozmawiają, dzielą się swoimi problemami, spostrzeżeniami. Te rozmowy ładują mi akumulatory, dodają energii.

Za mną 3 pracowite dni. Wiele kilometrów w nogach, wiele wypowiedzianych słów, wiele rozmów. Niemal za każdym razem słyszałam o tym, że osiedle Praga to najstarsze osiedle i najbardziej zaniedbane. Palącym problemem jest stan ulic i chodników. Polna, Maleckiego, Garbarska, Kopernika, Szydłowieckiego i Świętokrzyska... od lat nieremontowane ulice i chodniki. W złym stanie jest także instalacja wodno-kanalizacyjna i burzowa. Jakże często słyszałam zdanie: „O nas to chyba zapomniano za karę". Jedna z mieszkanek ulicy Polnej, opowiadała mi, że jak była młodą dziewczyną, to w gumowcach przechodziła tą ulicą, bo się inaczej nie dało. Dopiero w okolicach ulicy Przechodniej zmieniała buty. Gdy czasami zapominała o gumowcach i „wchodziła w miasto w ubłoconych butach" to koleżanki mówiły o niej, że „przyszła ze wsi". Dziś z żalem mówi: „I co Pani Moniko? Lata mijają i nic się nie zmieniło."

Przede mną kolejne dni kampanii, kolejne rozmowy...

Czytaj więcej ...
26-10-2014
Pozytywnik szczególny część trzecia – Natalia

Pozytywnik Szczególny Moniki Szkoła Liderów dała mi możliwość spotkania wyjątkowych trenerów i trenerek. Do dziś śmieję się z tego, że zrobiła mi krzywdę, bo teraz bardzo starannie selekcjonuje szkolenia i mam wobec prowadzących duże wymagania.

Dzięki Szkole Liderów spotkałam wyjątkową osobę - Natalię de Barbaro, psycholożkę, socjolożkę, trenerkę. Pamiętam dzień, kiedy na kolejnym zjeździe Szkoły Liderów przeczytałam z kim moja grupa ma mieć warsztat z asertywności - patrzyłam i niedowierzałam - NATALIA DE BARBARO. Zadawałam sobie parę razy pytanie, czy to możliwe, żeby to była TA Natalia de Barbaro.

Natalię "znałam" wcześniej z jej tekstów w magazynie "Coaching", który od dawna kupuję i czytam od deski do deski, zawsze zaczynając od tekstów Natalii.

Gdy weszłam na salę szkoleniową okazało się, że Natalia to TA Natalia. Byłam przeszczęśliwa i ciekawa, jak będzie wyglądał ten warsztat i jaka jest "na żywo" Natalia. Powiem, krótko, był to dla mnie najlepszy warsztat na jakim kiedykolwiek byłam. I tak jest do dziś. Natalia ma wyjątkową łatwość budowania przyjaznej i bezpiecznej atmosfery. Czułam całą sobą, że jest po mojej stronie. To właśnie spotkanie z nią i jej warsztat otworzył mi w głowie kolejną klapkę. To po warsztacie Natalii z asertywności zrozumiałam w jakim jestem miejscu i że mam - wbrew pozorom - problem z asertywnym komunikatem. Do dziś ćwiczę się w asertywnym komunikowaniu. To co utkwiło mi przede wszystkim w głowie po tym warsztacie to to, że najważniejsza jest rozmowa na poziomie konkretów. Nie lubię jak ktoś w stosunku do mnie mówi „bo Ty zawsze", „miasto mówi", „inni mówią", „bo Ty jak zwykle". Ja też ze wszystkich sił staram się w trakcie rozmowy odwoływać do konkretów. Rozmawiam o sytuacji, a nie o osobie.

Z Natalią miałam okazję spotkać się kolejny raz. Tym razem był to warsztat z wystąpień publicznych. I znowu chłonęłam każde jej słowo, każde jej zdanie. Do dziś dźwięczą mi w uszach. Nie muszę już chyba dodawać, że wiele się nauczyłam na tym warsztacie, a przede wszystkim uwierzyłam w siebie, poczułam jaką mają moc słowa, wtedy gdy płyną z naszego serca. Za to doświadczenie jestem Natalii wdzięczna. Jestem jej wdzięczna również za to, że wiem, że jest ze mną wtedy gdy potrzebuje pomocy. Wtedy mówi mi "ale Ty wiesz, że ja Ci powiem całą prawdę, że walnę między oczy?" A ja wtedy odpowiadam - "ale ja tego właśnie chce". Jedna z moich koleżanek, która uczestniczyła w warsztacie Natalii powiedziała mi ostatnio, że dla niej Natalia, jest osobą, która tylko spojrzy na człowieka i już wszystko o nim wie. Coś chyba w tym jest.

Natalia jest też poetką i laureatką narody „Zeszytów literackich" za debiut. Zachęcam do przeczytania wywiadu z nią.

Dziękuję Ci Natalio za doświadczanie, bezpieczeństwo, Twój luz i spokój, za Twoją normalność i walenie prosto w oczy. Dziękuję Ci za to, że jesteś dla mnie - autorytetem.

Czytaj więcej ...
123

icon OSOBY Z NASZEGO REGIONU


icon OSOBY Z NASZEGO REGIONU